11:11 so the being can be brighter
Czerwiec 12, 2007
11:11
Od dobrych kilku miesięcy ‘prześladują’ mnie cyfry na zegarach. Niesamowite jest to, że budząc się w nocy i patrząc na zegarek dostrzegam na nim cyfry 3:33, lub 4:44. Takie sekwencje liczbowe pojawiają się u mnie każdego dnia, po kilka razy. Jadę autobusem, patrzę na godzinę i co widzę? 12:12, 16:16, czasem 12:21, 13:31. Na początku wydawało mi się to trochę ekscytujące, bo pojawiało się za często, aby można to było nazwać ‘przypadkiem’ (których nie ma), potem denerwujące, wręcz natarczywe, potem jeszcze zastanawiające. Nie wiedziałem co z tym zrobić. ‘Mam się zająć numerologią?’ – która mnie nawet nie interesuje. No więc podzieliłem się tym z kilkoma osobami i otrzymałem link do strony internetowej http://1111spiritguardians.com/ .
Dowiedziałem się, że nie tylko ja mam takie ‘przypadki’, że ma je tysiące ludzi na Świecie. Bomba! O co chodzi? Niektórzy uważają, że to pewne formy anielskie dobijają się do drzwi próbując nawiązać kontakt. Od Ciebie zależy czy otworzysz drzwi.
Około ośmiu lat temu, podczas oczyszczania energii w ciele, mając zamknięte oczy, ujrzałem nad sobą twarz niesamowicie pięknej istoty. To było zadziwiające. Nigdy nie widziałem takiej łagodności , otwartości i miłości wypisanej wręcz na twarzy, w każdej rysie. Czułem się jak dziecko leżące w kołysce, z którym bawi się cudowna istota. Nie ma wątpliwości, że to była anielska energia. Takiego doświadczenia nie da się porównać z niczym.
Miałem jeszcze kilka podobnych doświadczeń. Niektóre z nich związane były z cudownymi zapachami, których na Ziemi nigdy nie spotkałem wcześniej. Miałem jeszcze możliwość zobaczenia kilka razy jednej osoby w dwóch miejscach na raz – to było trochę zadziwiająco-wstrząsające. Lub ewidentnych ruchów, na zdjęciach ,istot uważanych za mistrzów duchowych.
O astralnych dziwadłach już nie wspomnę, bo tutaj można by napisać książkę.
Tak więc te coś, co się nazywa 11:11, to podobno zaproszenie od istot anielskich do ‘współpracy’. Dowiedzmy się. Jeśli temat się rozwinie, to napiszę o tym w kategorii 11:11.
Aha. Z sercem już lepiej.